Niewolnictwo moralne – nowa odmiana totalitaryzmu XXI w.

Inżynierowie społeczni nauczyli się wykorzystywać metody dawnych systemów totalitarnych by w ukryciu, w sposób nieoczywisty zmieniać myślenie mas w sprawach moralnych. Co więcej, masy są przekonane, że dokonują wyborów i wyrażają opinie w pełnej wolności. Ze względu na to, że obecna dyktatura jest niejawna, trudno dostrzegalna, koniecznym jest demaskowanie metod propagandowych, zakłamywania rzeczywistości i prawdziwych celów elit. Treść niniejszego artykułu skoncentrowana będzie na tematyce spraw moralnych dotyczących głównie ideologii gender oraz lobby aborcyjnego.

W pierwszej kolejności niezbędnym jest zapoznanie się z podstawowymi cechami ustroju totalitarnego. Dopiero po tym możliwe będzie przyrównanie owych cech do metod dyktatorów czasów obecnych. Charakterystyczne dla systemu totalitarnego są m.in.: manipulacja językiem, fałszowanie pojęć, zakłamywanie rzeczywistości; cenzura; chwytliwe hasła propagandowe; dążenie do podporządkowania władzy wszystkich sfer życia; wrogi stosunek państwa do religii, rodziny, tradycji; terror.

Manipulacja językiem, fałszowanie pojęć, zakłamywanie rzeczywistości

Obszarem z największą ilością zakłamań i niejasności w sferze podstawowych wartości moralnych i antropologicznych jest ideologia gender. Najważniejszymi słowami, którym zmieniono znaczenie są „rodzina” i „płciowość”. Początkowo dokonano tego na polu polityki międzynarodowej podczas IV Światowej Konferencji Kobiet w Pekinie w 1995 r. Ustalono wtedy (wbrew wszelkim faktom), że płeć nie jest uzależniona od uwarunkowań biologicznych, lecz jako czynnik kulturowy może być przez człowieka dowolnie wybierana i zmieniana. Miało to zatrzeć nierówności pomiędzy kobietami i mężczyznami. Zmieniono również całkowicie znaczenie słowa „rodzina”. Odtąd model tejże rodziny opartej na relacji mężczyzny i kobiety określono „tradycyjnym”, wprowadzając równocześnie jako normę nowe formy relacji – związki homoseksualne, lesbijskie, monorodzicielskie. Odtąd takie pojmowanie rodziny i płci weszło na stałe to głównego nurtu polityki międzynarodowej.

Cenzura

Charakterystycznym dla państw dyktatury jest usuwanie treści głoszących prawdę, jednak niewygodnych dla władzy i demaskujących propagandę. Jako przykład posłużyć może niedawno nagłaśniana sytuacja z Francji. Francuska Minister Praw Kobiet Laurence Rossignole zapowiedziała działania dążące do blokowania stron Pro-life mówiących prawdę o aborcji. Argumentowała to tym, że strony te „oszukują kobiety w  kwestii aborcji”. Jest to ewidentnym naruszaniem wolności słowa i działaniem na rzecz usunięcia niewygodnych dla propagandy treści. Innym przykładem, również z Francji, było usunięcie reklamy z udziałem dzieci z zespołem Downa, obrazującej, że również one mogą być szczęśliwe. Niewygodne było dla aborcjonistów ukazywanie człowieczeństwa dzieci, które zgodnie z prawem i myśleniem mainstreamowym można „usuwać”.

Hasła propagandowe

Chwytliwe hasła są niezbędnym narzędziem manipulowania ludźmi w państwie totalitarnym. W myśl zasady, że nieustannie powtarzane kłamstwo w końcu staje się prawdą, inżynierowie społeczni wtłaczają w umysły ludzi slogany mające zapełnić pustkę duchową, religijną i ideologiczną. Ludzie muszą zawsze mieć jakiś cel, do którego dążą. W przypadku ustroju totalitarnego ów cel wyrażany konkretnymi sloganami ma za zadanie zaślepić ludzi, by nie widzieli złej, smutnej i prawdziwej rzeczywistości. W przypadku ideologii gender są to hasła typu: „równość płci”, „homofobia”, „dyskryminacja mniejszości seksualnych”. Aborcjoniści zaś propagują: „wolność wyboru”, „prawo do decydowania o własnym ciele”, czy żądania „łapy precz od mojej macicy”. Dla porównania warto przytoczyć hasła promowane przez komunizm: „Lenin wiecznie żywy”, „Nasze serca, myśli czyny Tobie ukochana Ojczyzno”, „Niech się święci 1 maja”. W proroczej antyutopii A. Huxleya „Nowy, wspaniały świat” ukazującej świat dyktatury niszczącej moralność hasłami przewodnimi są: „Wspólność, identyczność, stabilność”. Niezależnie od treści i rodzaju systemu totalitarnego wszystkie te hasła reprezentują tylko i wyłącznie interes władzy i wtłaczane są na różne sposoby do umysłów ludzi np. za pomocą telewizji, Internetu, czy w przypadku społeczeństwa w książce A. Huxleya – hipnozy przez sen.

Dążenie do podporządkowania władzy wszystkich sfer życia

Genderyzm oraz lobby aborcyjne brutalnie wdzierają się w najbardziej prywatne sfery życia człowieka – płciowość, seksualność, macierzyństwo, rodzinę i dążą do przejęcia nad tymi obszarami całkowitej kontroli. Przemysł pornograficzny i powszechna seksualizacja promowana przez genderyzm odzierają człowieka z wszelkiej intymności i godności. Cechą wspólną dla ustrojów dyktatorskich jest ujednolicanie wszystkich ludzi, usuwanie jednostki jako „ja” a tworzenie kolektywnego „my”. W takim społeczeństwie nie ma miejsca na prywatność. We wspomnianej już wcześniej książce A. Huxleya jedną z zasad rządzących społeczeństwem było „każdy należy do każdego”, również pod względem seksualnym. Jakże bliskie jest to zawołanie współczesnemu postrzeganiu seksualności propagowanemu przez gender!

Wrogi stosunek państwa do religii, rodziny, tradycji

Rodzina, religia, tradycje są wartościami, które mają istotny wpływ na wychowanie moralne człowieka. To właśnie jest powodem wrogości państwa totalitarnego wobec nich. Władza dyktatorska, by móc władać, potrzebuje pustki moralnej i intelektualnej, by zapełnić ją własnymi ideologiami. Człowiek szanujący tradycję, wierzący w Boga, z ugruntowaną moralnością nie da się łatwo zmanipulować. Dlatego Kościół, rodzina były zawsze zwalczane przez systemy totalitarne. Jako przykład może posłużyć cytat z Manifestu Komunistycznego Karola Marksa: „Komunizm znosi wieczyste prawdy, znosi religię, moralność, zamiast nadać im nową formę, staje więc w sprzeczności z całym dotychczasowym rozwojem historycznym”. Innym przykładem może być niesamowita wrogość wobec Kościoła okazywana przez uczestniczki tzw. „czarnego protestu”.

Terror

Terror jest charakterystyczny dla klasycznego modelu państwa dyktatury. Zastraszanie, morderstwa, donosicielstwo, tortury są na porządku dziennym w społeczeństwach totalitarnych. W świecie przedstawionym w „Roku 1984” Orwella wrogowie państwa bywali skazywani na śmierć bez procesu, poprzez „ewaporację”, a także poddawani byli nieustannej kontroli policji, żyli w ciągłym strachu, każdy donosił na każdego, nawet dzieci na rodziców. W dzisiejszych czasach występują inne, nowe formy takich praktyk. Najstraszniejszą postacią krwawego terroru jest zabijanie niewinnych, nienarodzonych dzieci w łonach matek. Zmanipulowane masy akceptują ten fakt, a nawet walczą, by ten straszny proceder stał się prawem człowieka! Pierwszy raz w historii zdarza się, że terror jest akceptowany, a nawet pożądany na taką skalę. Inne formy szykan dotyczą ludzi, którzy sprzeciwiają się temu. Przykładem może być Kanadyjka Mary Wagner, która jest oskarżana i była niejednokrotnie aresztowana tylko i wyłącznie za namawiania kobiet, by nie zabijały swoich dzieci. Również przeciwnicy deprawującej ideologii gender są prześladowani za postępowanie zgodnie ze swoim sumieniem, jak np. Kim Davis, która została aresztowana za odmowę wydania dokumentów poświadczających ślub pary gejów. To jest właśnie sednem – jeśli człowiek nie jest wypełniony pożądaną ideologią propagandową, ale wartościami moralnymi, z pewnością będzie za to prześladowany, ponieważ nie wpisuje się w schemat „nowego człowieka” posłusznego ustrojowi.

Na koniec słusznym byłoby zastanowić się, czy my Polacy chcemy żyć w takim państwie, gdzie podstawowe wartości są poprzestawiane, gdzie dotychczasowe normy moralne zanikają, a dewiacje i zło stają się normą? Czy chcemy stać się „nowym człowiekiem” pustym, a zarazem pełnym ideologicznej propagandy? Każdy z nas ma wpływ na kształt rzeczywistości dopóki jesteśmy społeczeństwem składającym się z myślących jednostek, a nie z kolektywnego „my” powtarzającego jednym głosem slogany podane przez dyktatorskie władze sumień.

Maria Nadudvari

Udostępnij Tweet