Stop dewiacji w Warszawie! – pikieta podczas Parady Równości

3 czerwca w godzinach popołudniowych przeszła przez Warszawę Parada Równości. Na zewnątrz prezentowała się jako kolorowy pochód w takt radosnej, popularnej muzyki. Wystarczy jednak chwila namysłu oraz sięgnięcie do twardych danych statystycznych, aby uświadomić sobie, jak złudny jest to obraz. Fundacja Życie i Rodzina pojawiła się przy trasie pochodu, aby edukować, zarówno uczestników parady, jak i przypadkowych przechodniów, nieświadomych związanych z homoseksualizmem zagrożeń.

Tymczasem są to niebezpieczeństwa, które trudno pominąć milczeniem, zarówno dla dobra samych zainteresowanych, czyli homoseksualistów, jak i dla całego społeczeństwa. Z badań przeprowadzonych w Stanach Zjednoczonych jasno wynika, że styl życia wybierany przez większość homoseksualistów przyczynia się do znacznego skrócenia życia. Mówimy tutaj o przeciętnej długości życia krótszej niż w normalnej społeczności nawet o 15-20 lat. Inaczej mówiąc, społeczność homoseksualna, na zewnątrz tak kolorowa i radosna, to w rzeczywistości grupa z wiszącym nad nią widmem przedwczesnej śmierci. Niebezpieczne i dewiacyjne praktyki seksualne, świadome narażanie się na choroby weneryczne poprzez posuniętą do granic absurdu rozwiązłość, czy sadomasochizm, nie pozostają bez wpływu na ich zdrowie, a co za tym idzie – długość życia.

Nie trudno to zrozumieć, wiedząc, że homoseksualiści stanowią nawet 55% osób zarażonych wirusem HIV w społeczeństwie. W dużej mierze nie są to przypadkowe zarażenia, a efekt tzw. kultury „biorcy-dawcy”. Biorca jest osobą, która świadomie i celowo poszukuje osób zarażonych HIV – „dawców”, aby uprawiać z nimi seks aby skutecznie zarazić się HIV (czasami nawet z dwudziestoma chorymi partnerami jednej nocy). Normalne, zdrowe osoby unikają w miarę możliwości wystawiania się na zakażenie, np. poprzez używanie zabezpieczenia podczas seksu z przypadkowymi osobami.

Homoseksualiści są jedyną grupą społeczną, która pomimo wielu akcji edukacyjnych i uświadamiających nie podejmuje realnych działań w celu unikania zarażenia wirusem HIV. Tymczasem podobne działania okazały się wysoce skuteczne wobec innych patologicznych grup, takich jak prostytutki i narkomani. Osoby prostytuujące się udało się przekonać do korzystania z prezerwatyw, a narkomanów do używania czystych igieł. Było to oczywiście działanie mające na celu jedynie zmniejszenie negatywnych skutków tych patologii, a nie faktyczne rozwiązanie problemu. Nie zmienia to faktu, że osoby te były w stanie podjąć wysiłek, aby ochronić siebie oraz innych przed zarażeniem. Niestety nie da się tego powiedzieć o homoseksualistach, którzy w wersji skrajnej są gotowi podjąć wysiłek, aby celowo zarazić się HIV, a wersji umiarkowanej po prostu nie informują swoich partnerów seksualnych o tym, że są nosicielami.

Powyższe sprawia, że jako świadomi obywatele musimy reagować, gdy promuje się w społeczeństwie dewiacyjny styl życia związany z realnymi i dającymi się zmierzyć zagrożeniami. Nasza obecność przy trasie parady była okazją zarówno dla homoseksualistów jak i dla osób ich popierających okazją do skonfrontowania się z niewygodnymi faktami dotyczącymi wyborów życiowych, których dokonują. Miejmy nadzieję, że będzie to okazja do poważnego namysłu także dla osób dotąd nie zaznajomionych z tematem.

Nasza pikieta spotkała się poparciem przypadkowych przechodniów, niektórzy z nich dziękowali nam za odwagę głoszenia prawdy i robili sobie z nami zdjęcia, inni oferowali nawet pomoc w trzymaniu baneru. Homoseksualizm zagraża życiu i zdrowiu. Nie możemy milczeć, gdy trwa jego agresywna promocja, a osobom mówiącym prawdę zamyka się usta przez wyssane z palca zarzuty o tzw. mowę nienawiści. Potrzebują tego również zwykli Polacy, którzy dzięki naszym akcjom przekonują się, że można i trzeba otwarcie działać przeciwko promocji szkodliwych dewiacji.

Agnieszka Januszewska

Udostępnij Tweet Udostępnij Wyślij