Jestem masową morderczynią – szczere wyznanie byłej aborterki

Rzadko zdarza się tak szczere wyznanie opisujące wprost czym tak naprawdę zajmują się w swojej „pracy” aborterzy. „Jestem masową morderczynią” to słowa wypowiedziane prze dr Kathi Aultman, ginekologa położnika z ponad 30-letnim doświadczeniem, 1 listopada tego roku podczas przesłuchania przed komisją legislacyjną Izby Reprezentantów.

Obecność Aultman przed komisją ma związek z procedowaną właśnie ustawą, której głównym założeniem jest ochrona przed aborcją dzieci, u których można już wykryć bicie serca. Jest to tak zwany Heartbeat Protection Act of 2017. W rozwoju prenatalnym serce dziecka zaczyna bić około 21. dnia życia, a rodzice mogą je usłyszeć podczas badania USG już około 6-8 tygodnia. Ustawa ma chronić wszystkie dzieci, bez wyjątków.

Oprócz doktor Aultman przed komisją „zeznawał” Lincoln Miller, dziecko w 18. tygodniu rozwoju płodowego, którego bicie serca zostało zarejestrowane i przedstawione członkom komisji.

Jak wyznała dr Aultman, uwielbia spotykać dorosłych, którym pomogła przyjść na świat, ale przypomina jej to zawsze tych wszystkich, których nie pozna, ponieważ ich zabiła. – Przypomina mi to także, że jestem masową morderczynią – powiedziała odnosząc się do aborcji, które wykonywała w przeszłości.

Lekarka zwróciła uwagę także na fakt, że poparcie dla aborcji ma ścisły związek z agresywną propagandą, która zmienia język społeczeństwa, tak aby aborcja stała się „bardziej do przyjęcia”. Przykładem takiej manipulacji językiem jest fakt, że jak sama mówi, o zabijanych przez siebie dzieciach mówiła „płody”, a o tych, którym pomogła się narodzić – „dzieci”.

Z podobną do opisanej powyżej strategią możemy się spotkać także w Polsce. Dzieci przed narodzeniem opisuje się jako płody, zarodki, embriony, używając tych słów, aby je odczłowieczyć. Często używa się tak absurdalnych określeń jak „pasożyt” czy „tkanka ciążowa”, zdając się sugerować, że dziecko podczas rozwoju prenatalnego nie ma nic wspólnego z człowiekiem.

Szczere słowa doktor Aultman pokazują wyraźnie, że zdaje sobie ona sprawę z tego, co robiła. Życie niewinnych dzieci nie powinno w żadnym przypadku zależeć od nieodpowiedzialnych dorosłych. Podczas każdej aborcji zostaje zatrzymane małe serce. Najwyższy czas zakończyć tę okrutną niesprawiedliwość, której ofiarami pada w Polsce ponad tysiąc dzieci rocznie.

Agnieszka Januszewska

Udostępnij Tweet Udostępnij Wyślij