Bielsko-Biała: Mocny głos w obronie człowieka

„Jesteśmy głosem tych, którzy jeszcze nie mówią!” – taki napis widniał na wielkim banerze, który był trzymany przez nieustraszonych obrońców nienarodzonych dzieci podczas pikiety w Bielsku-Białej. Pikiety, która miała być kontrmanifestacją do tzw. „czarnej środy”, jednak… w Bielsku-Białej lewicowe środowiska, domagające się zabijania nienarodzonych ludzi na życzenie, w ogóle się nie pojawiły. Plac Bolesława Chrobrego opanowała wielka manifestacja w obronie życia.

Był plakat pokazujący to, jak okrutną i nieludzką śmierć „funduje” tym bezbronnym dzieciom aborcja. Były biało-czerwone flagi, które pięknie powiewały i przypominały przechodniom, że Polska to kraj dla każdego obywatela, niezależnie od jego stanu zdrowia, sytuacji życiowej czy rodzinnej. Był baner, był także głośnik, z którego rozlegał się głos prawdy – obnażający kłamstwa upadłego już projektu „Ratujmy Kobiety”, mowa była także o wartości ludzkiego życia, które zaczyna się od poczęcia. To niezaprzeczalny fakt, z którym feministki kompletnie sobie nie radzą. Nie chcąc się z tym zgodzić nie potrafią wskazać konkretnego momentu, w którym to życie by się zaczynało.

Proliferzy w Bielsku-Białej chcieli po raz kolejny pokazać zwolennikom aborcyjnym, że ten tzw. „zabieg” to nie żadna humanitarna pomoc cierpiącym i chorym, to nie prawo kobiety, ale zabójstwo człowieka. Na placu Bolesława Chrobrego jednak, zamiast czarnych tłumów, było kilka spacerujących bądź zmierzających gdzieś osób. „Czarna środa”, tak szumnie zapowiadana w mediach,  w ogóle nie odbyła się w stolicy Podbeskidzia. Feministki zostały całkowicie znokautowane, ich kłamstwa po raz kolejny obnażone. Brak obecności czarnych mas dobitnie pokazał, że czas cywilizacji śmierci dobiega końca. Prawda o procederze aborcyjnym dotarła już do dużej części społeczeństwa, 830 tysięcy podpisów pod projektem Zatrzymaj Aborcję dobitnie to potwierdzają. Coraz mniej osób popiera lewicowe spędy uliczne, bo widzi obłudę i hipokryzję. Dla tych środowisk nie liczy się człowiek, nie liczy się dobro kobiet, ale wpływy finansowe. Aborcja to krwawy biznes, który przynosi wielkie pieniądze. Okupione cierpieniem bezbronnych ludzi. Polacy mówią „dość”!

Łukasz Duda

[fot. własne i Gościa Bielsko-Żywieckiego]

Udostępnij Tweet Udostępnij Wyślij