Zwolennicy zabijania nie chcą przestać zabijać

Z niecierpliwością czekamy na kolejną opinię do projektu „Zatrzymaj Aborcję” już zapowiadaną przez portal tok fm. Podobno ma być merytorycznie i w odniesieniu do faktów medycznych. Problem w tym, że wypowiedzi osób firmujących opinię sygnalizują, że może ona być zestawem ideologicznych sloganów. Hasło nie mamy prawa wkraczać w indywidualne decyzje ludzi to żaden fakt medyczny, a po prostu feministyczna nowomowa pozbawiona choćby i pozoru uczciwości intelektualnej.

Aborcjonistka, a z zawodu genetyk, prof. Maria Małgorzata Sąsiadek pyta w artykule gdzie jest Kościół i Godek. Odpowiadamy: tam, gdzie trzeba, na pierwszej linii w obronie przed współczesnymi eugenikami i spadkobiercami myśli doktora Mengele, którzy uważają że jeśli dziecko jest chore, to można je zabić. Gdzie natomiast jest prof. Sąsiadek? W Sejmie jej nie widziano, a w artykule tok fm jednoznacznie opowiada się po stronie zwolenników zabijania dzieci.

Na razie nie znamy pełnej opinii, ale już teraz wiemy kto za nią stoi – Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników, w którego zarządzie jest znany aborter prof. Mirosław Wielgoś. Ten warszawski ginekolog uważa, że aborcja z powodu zespołu Downa jest w porządku, bo to ciężka genetyczna wada. Studentów na uniwersytecie medycznym naucza, jak zabijać nienarodzone dzieci, bo ci młodzi ludzie odbywają specjalizację z położnictwa i ginekologii i leży to w zakresie tej specjalizacji. Jest też prof. Szamatowicz, promotor sztucznego rozrodu ludzi, ktorego niewątpliwym sukcesem jest to, że tysiące dzieci leży zamrożonych w ciekłym azocie w klinikach in vitro w całym kraju.

Odzywa się prof. Maria Sąsiadek, znana nie tylko jako lekarz, ale i jako osoba aktywnie wspierająca czarny protest. Powtarza ona te same eugeniczne argumenty, które słyszeliśmy wcześniej: chorzy kosztują, zabijania nie można zlikwidować, bo system wsparcia nie jest idealny.

Pani profesor, proszę śmielej! Niemieccy naziści w latach czterdziestych ubiegłego wieku wycenili życie niepełnosprawnego na 60 tysięcy marek. Na ile Pani je wycenia i ile chce Pani zaoszczędzić?

Krzysztof Kasprzak

Udostępnij Tweet Udostępnij Wyślij