Na ulicach Warszawy życie wygrało ze śmiercią

W niedzielne popołudnie 30 września, odbyła się w Warszawie pikieta, będąca odpowiedzią na organizowany przez feministki „Marsz Bezpiecznej Aborcji”. Pochód aborterów szedł pod rynsztokowymi hasłami, m.in. „cześć i chwała aborterkom”, „aborcja znaczy życie”, „niech żyją chciane ciąże” i wiele innych których z racji ich wulgarności nie wypada cytować. W odpowiedzi na skandaliczne hasła i gesty, dziwaczne zachowanie oraz okrzyki pokazaliśmy prawdę o okrutnej zbrodni jaką jest zabijanie bezbronnych nienarodzonych dzieci.

Mimo starań organizatorów okazało się, że aborcja jednak nie jest tak bardzo ok, że feministki nie przemawiają głosem Polek, a już na pewno nie ich większości. Frekwencja feministycznego spędu była nędzna, na starcie marszu było maksymalnie ok. 300 osób. W ich zachowaniu było widać, że nie chodzi już o wybór, o zdrowie kobiet, a o bezproblemowy, bezwarunkowy dostęp do zabijania dzieci „na już”, tu i teraz. Nie dziwi, że taką postawą, postulatami i brakiem szacunku do życia zraziły do siebie ludzi.

Organizatorzy chyba sami doszli do wniosku, że nie porwali społeczeństwa, gdyż rozwiązali swoje zgromadzenie, jeszcze zanim dotarło do planowanego celu. Widać było jak bardzo nie w smak im nieprzychylność mieszkańców Stolicy i wielka mobilizacja obrońców życia. I tak do Ronda Waszyngtona, gdzie miał kończyć się feministyczny przemarsz, dotarła niewielka grupka zagorzałych i najbardziej krzykliwych aborcjonistek, by stanąć naprzeciw ponad stuosobowej grupy prolajferów. Prawda przez nas pokazywana wywarła na nich takie wrażenie, że próbowały przedrzeć się przez kordon policji, by ją zakryć! Krzykliwi lewicowi aktywiści z bezradności próbowali wszcząć bójkę, kopać zapalone znicze, blokować ruch uliczny i mimo wielu wezwań nie chcieli się rozejść. Jednak podjęte przez policję działania skutecznie ukróciły ich szaleństwo.

Tak to właśnie w Warszawie życie wygrało ze śmiercią. Warszawiacy byli pro life i dobitnie to wyrazili. Teraz czas, by politycy również wykazali się odwagą, posłuchali obywateli i przestali blokować projekt #ZatrzymajAborcję!

Agnieszka Mańka

Udostępnij Tweet Udostępnij Wyślij